Działające przy GOKIS w Zapolicach, oraz jako Bractwo przy hufcu ZHP w Zduńskiej Woli

Grunwald 2018

Na polach Grunwaldu jesteśmy po raz 10. Jak co roku byliśmy obecni już od wtorku, mieszkając w namiotach historycznych i jedzących przygotowane na ognisku jedzenie. Leniwe dni spędzane na obozowisku były przerywane przez manewry chorągwi lub wyjściem na kramy z wszelkiej maści reprodukcjami historycznymi i innym rzeczami nawiązującymi do Średniowiecza. Im bliżej było terminu bitwy tym więcej się działo. Walki na parkurze przy obozowisku Wielkiego Mistrza, oraz jedyne w swoim rodzaju Wici Grunwaldzie. Każda chorągiew ma swojego namiestnika, w Chorągwi Łęczyckiej jest to Michał Wojtysiak. Moment na który czeka się z niecierpliwością, to uczta odbywająca się w piątek wieczorem na dzień przed bitwą. Jedzenie przygotowywane odpowiednio wcześniej przez delegacje wszystkich bractw pod komendą głównych kucharzy – braci Szablewskich. Mieszkaliśmy w obozie więc mieliśmy oboźnego – Józka, to on dbał o porządek na obozie i wyznaczał warty. W sobotę o 15.00 kulminacyjny moment w którym wychodzimy na bitwę. Oj za  dużo by pisać…a po bitwie, to zmęczenie i radość. I tak gdyby nie deszcz…byłoby jeszcze lepiej 🙂

 

Linki:

nasze.fm

naszemiasto.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *